
Tu-Taj-Fun - czat o sześciu różnych pokojach z czego naprawdę wykorzystywany był jeden: "Pogawędka". Pozostałe stanowiły rodzaj rezerwy czy też azylu dla tych, którzy jakiegoś powodu nie chcieli rozmawiać przy wszystkich (do słownictwa wszedł zwrot "siedzieć na Podróżach" dla określenia dyskretnej rozmowy z dala od innych). Od innych czatów TTF odróżniał się możliwością odświeżenia bardzo dużej ilości linii oraz całkowitym brakiem obrazków. Pozwalało to na pozostawianie kawiarenki na długie nawet przerwy, bez utraty wątków i kontekstu.
Zagubiony i targany osobistymi problemami Kokakol trafił do TTF na dzień przed zlotem w Zegrzu. Panująca familiarna atmosfera przygotowań do wyjazdu zafascynowała go i zachęciła do kolejnych wizyt. Wkrótce, dzięki ekspresyjnemu sposobowi wypowiedzi i częstemu wykorzystaniu didaskaliów, Kokakol stał się postacią zauważalną i rozpoznawalną. Ale do Zegrza nie odważył się wówczas pojechać.
[fot.: Bjork i Czarownica_Marta]
Osobą, która wciągnęła Kokakola w fascynujący krąg netowych znajomości była MAJA. To dzięki jej chatowej i telefonicznej zachęcie Kokakol pojechał w któreś piątkowe popołudnie na cotygodniowe spotkanie na Rozdroże - do Pubu Po Drodze - i tam właśnie poznał Maję i Bjork. I tak się zaczęło, wciągając Kokakola w wyleczony już dziś - i właściwie zapomniany - nałóg.

Użytkownicy
Impreza w Gdańsku
Impreza w Krakowie
Gdzieś koło grudnia 1999 TTF nieoczekiwanie zniknął z sieci. Jak później się okazało, przyczyną były powody czysto komercyjne i brak zainteresowania dotychczasowych sponsorów. Wkrótce stało się jasne, że bez kawiarenki będącej punktem zbornym, grupa skupiona wokół TTF szybko się rozpadnie. Przez krótki czas miejscem spotkań była jeszcze zbudowana na tym samym skrypcie kawiarenka Radia Classic, wkrótce jednak, wraz z rozwiązaniem Radia, zniknęła i ona.
Różni ludzie podejmowali jeszcze próby reaktywacji. Wysiłki nacechowane były dużą dawką emocji, bo intencje niektórych nie były czyste, inni jakoby mieli za mało wspólnego z tym "prawdziwym" TTFem... Stawiane były dziurawe skrypty, które nie były w stanie udźwignąć ciężaru zadania, a w międzyczasie ludzie poznikali z netu. Ci którzy zostali - pozmieniali się i przestali interesować czatami. Krótka epoka TTF-u skończyła się tak nagle jak zaczęła, pozostawiając kilka udanych znajomości i dużo świetnych wspomnień.