Sani i Chester wykazali się dużą odwagą, zapraszając do mieszkania 30 nieznanych osób i dając im zabawę i nocleg. Impreza rozkręciła się w szalony acz kulturalny sposób, a następnego dnia
po porannej rozgrzewce w kuchni, uczestnicy wyruszyli zwiedzać miasto. Dotarli jednak tylko do gospody "Pod Złotą Pipą", skąd ledwo zdążono na odjeżdżający do Wawy pociąg - tylko po to,
by udać się na Rozdroże, gdzie świętował swoje urodziny Udo...
Dziękujemy, Sani i Chester!