Nie tylko gitary...
NOWE POKOLENIE

W chwili gdy na świecie pojawiły się dwa małe klony, wiedza na temat życia rodzinnego nieuchronnie zaczęła przemieniać się w doświadczenie, a dotychczasowa hierarchia ważności uległa przewartościowaniu. Na pewien czas gitary zostały odwieszone na ścianę, a od pr�b z kolegami wziąłem urlop bezterminowy.

Wszelkie nasze wątpliwości co do planowania rodziny i ilości dzieci wzięły w łeb, gdy okazało się, że nie oferuje się nam wyboru: dzieci dwoje, chłopiec i dziewczynka, reklamacji nie uwzględnia się. Rodzice bliźniak�w dostają w kość zwłaszcza na początku, na szczęście to co najcięższe łatwo odchodzi w zapomnienie, a w głowie zostają same dobre chwile :) Dziś Konrad i Dominika skończyli już cztery lata, i choć świetnie potrafią zaleźć za sk�rę, to dzięki zajmującej się nimi Monice na muzykę udaje się znajdować coraz więcej miejsca.

Nie byłem i nie jestem entuzjastą blog�w, jednak tak specjalna odmiana życia jak zmiana roli społecznej zasługiwała na dodatkową dokumentację. Blog wydał się bardzo dobrą metodą dokumentowania wydarzeń i tego co działo się w mojej głowie. Dziś życie pędzi coraz szybciej i na notki jest coraz mniej okazji, ale blog istnieje i czasem nawet ożywa.

Czas płynie nieubłaganie, jak co roku przygotowujemy więc kolejny kalendarz - na 2010 rok.